Czy sesja rocznicowa może być przepełniona emocjami, zapachami i śmiechem aż do łez..
Zdecydowanie tak, taka sesja była Agaty i Tomka, odbyła się w przepięknym miejscu… w tak magiczny sposób spędzili swoje 20 lecie pożycia małżeńskiego. Chce Wam opowiedzieć oczami fotografa jak wyglądało ich popołudnie, a był to dla nich niezwykły dzień.
Przyjechałam do Agaty i Tomka w godzinach popołudniowych do wynajętego domku w malowniczym miejscu. Wszędzie były kwiaty, krzewy, zagroda dla zwierzaków, przyroda zachwycała niemal na każdym kroku.
Czas leciał zdecydowanie wolniej, Agata z Tomkiem rozpoczęli przygotowania, szykowali ubrania, oraz siebie na sesje. W tym czasie mogłam sfotografować detale, a kiedy Agata była gotowa, zachęciłam ją do kilku zdjęć portretowych. Wyszłyśmy na ganek, Agata ułożyła swój unikalny bukiet z piwonii-były to jej ulubione kwiaty, jak wspomniała, więc nie mogło ich zabraknąć. Na ganku zrobiłyśmy kilka zdjęć, ale wokół domku było sporo zieleni i Agata wpadła na myśl, że przejdziemy się jeszcze kawałek przed domek, udało nam się też podejść bliżej koni. Ten moment był bardzo wyjątkowy dla Agaty, ponieważ konie od zawsze symbolizowały wolność oraz siłę.

Wróciłyśmy do domku gdzie Tomek kończył swoje ostatnie przygotowania. Agata pomogła Tomkowi w dopięciu ostatnich detali i kiedy byli oboje gotowi, zrobiłam im jeszcze zdjęcie pod domkiem. Pogoda platała figle, zaczął wiać porywisty wiatr, było pochmurno, ale ta pogoda w żaden sposób nie zniechęciła ich do wyjścia na sesje. Miejsce na sesje było pomysłem Agaty i Tomkiem, to ich wyjątkowe miejsce, do którego lubili często wracać. Do miejsca, gdzie była zaplanowana sesja było trzeba dojść polną drogą, w drodze obserwowaliśmy pogodę, czy przypadkiem chmura burzowa nie idzie razem z nami, ale wtedy wszystko wskazywało na to, że chmura przejdzie bokiem. Kiedy doszliśmy na górę, widok zapierał dech w piersiach, z góry było widać panoramę Zalewu, w tym miejscu na prawdę można byłoby się zakochać. Agata z Tomkiem zostawili wszystkie rzeczy gdzieś z boku, aby rozkoszować się daną chwilą. Przygotowywali się na ten dzień od dawna, również mentalnie, każde z nich miało przygotowaną przemowę. Stanęli na przeciwko siebie i spojrzeli sobie w oczy, to był ich moment, świętowali razem 20 lecie małżeństwa. Ten ich wspólny moment był przepełniony zapachami-rozpalonym palo Santo, wysuszonymi płatkami kwiatów. Pogoda coraz bardziej się rozkręcała i kiedy pojawiły się kopie deszczu, ta chwila zamieniała się na prawdę w magiczną chwile, Agaty rozwiane włosy oraz sukienka wyglądały obłędnie.



Chmury niestety się nie rozwiały, pogoda rozkręciła się na dobre i zaczęło padać. Pogoda w żaden sposób nie zniechęciła Agaty i Tomka do sesji. Kiedy się na dobre rozpadało, zeszli ze wzgórza i wbiegli z powrotem cali szczęśliwi, to był moment kiedy przypomnieli sobie, ze w dniu ich ślubu też padało. Udało mi się ochronić obiektyw przed deszczem, schowałam się też delikatnie pod drzewem, ale nie całkiem aby móc dalej fotografować. Kiedy pojawiła się tęcza na niebie, okrzyk radości Agaty był niesamowity, wiedziałam, że takiej okazji nie można było zmarnować. Agata z Tomkiem zeszli trochę w dół i udało się uchwycić moment jak wchodzą ponownie na wzgórze, a za nimi było widać tęcze-unikalny moment. Deszcz ustawał, ale emocje sięgnęły zenitu, Agata z Tomkiem byli trochę przemoknięci ale w porywie emocji Tomek wziął Agatę na ręce i wykonali kilka tanecznych obrotów. Zatańczyli w deszczu, jeszcze delikatnie kropiło, ale oni tego nie czuli. Czuli za to ogromną wdzięczność za ten dzień i za to, że mają siebie.

Sesja rocznicowa jak się okazuje może być tak samo emocjonalna jak dzień ślubu, wszystko zależy od tego jak do tego podejdziemy, jak bardzo się w to zaangażujemy. Fotografuje pary od kilku lat i zachęcam Was do przeżycia takiego dnia razem, jeśli zaprosicie fotografa, możecie być pewni, ze nie będzie przeszkadzał, uwieczni to co najważniejsze-Wasze emocje wypisane na twarzy, a także te niepowtarzalne momenty.
Sesja Agaty i Tomka odbyła się w ich miejscu, z ich uczuciami i słowiańskimi detalami, powrót do korzeni ich przodków była dla nich ważna i to spowodowało, ze cała ich sesja była mistyczna. Dziękuję, ze mogłam uwiecznić Wasze nowe(stare) emocje.


